sobota, 14 stycznia 2012

TOP10 - ulubione cytaty z książek



Top 10 to akcja, przy okazji której raz w tygodniu ma blogu pojawiają się różnego rodzaju rankingi, dzięki którym czytelnicy mogą poznać bliżej blogera, jego zainteresowania i gusta. Jeżeli chcesz dołączyć do akcji - w każdy piątek wypatruj nowego tematu na dany tydzień.
Dziś przyszła pora na... Dziesięć ulubionych cytatów z książek.




Postanowiłam sobie, że będą to cytaty, które mnie urzekły, ale z książek przeczytanych w 2011 roku. 


„Panta rei (…)
Jeśli więc pragniesz zrozumieć istotę rzeczy, a przynajmniej znaleźć się jej bliżej, musisz płynąć również. Z prądem albo pod prąd, z brzegu na brzeg, czy jak tam sobie zażyczysz. Ale płynąć musisz.”

"Kręgi albo kolejność zdarzeń" - Jan Antoni Homa"


***

„To nasza największa choroba – strach przed czymś trudnym, innym czy nieznanym, niewyobrażalność zjawisk, z którymi nie zetknęliśmy się nigdy wcześniej. Każdy ledwie coś o nich słyszał, a wszyscy są ekspertami i nawzajem straszą się tą ubogą wiedzą.” (str.73)
"Kalinka" - Andrzej Lipski"

***

„(…) istnieje Niewidzialna Nić łącząca ludzi, którzy są stworzeni po to, by się spotkać (…)” (str.135)
“Lisa-Xiu I Lin-Shi. Córki z Chin” - Auke Kok i Dido Michielsen

***

„Sam warunek, że chce się odejść niezbyt pomagał, jeśli nie wiedziało się, dokąd chce się odejść”. (s.191)

"Triumf owiec" - Leonie Swann


***

„Nauczyłam się opowiadać sobie bajki. Każdy z nas ma ulubiony pejzaż, jakąś rozkwieconą, rozgrzaną słońcem łąkę, nad nią kolorowe motyle, albo jakąś opowieść pogodną i radosną, która dobrze się kończy. Trzeba ją sobie opowiadać bez przerwy, aż do zaśnięcia, aż stanie się modlitwą.” 
(str.4)



„Jest jakaś ogromna powściągliwość w ludziach nieśmiałych – oni niczego już udawać nie muszą, są tylko tacy, jacy wszyscy jesteśmy naprawdę – bezbronni i nadzy. Więc myślę sobie, że jeżeli piekło wybrukowane jest krzykiem, próżnością i jazgotem udawaczy, to droga do nieba zarezerwowana być musi dla ludzi nieśmiałych. No bo czy można sobie wyobrazić bezczelnego anioła.” (str.23)

"Róża, obrazy i słowa" - Roma Ligocka



***

„Wszyscy jesteśmy w jakimś stopniu kopiami osób, które nas wychowały, które były przy nas najczęściej w naszym wczesnym dzieciństwie. Otrzymane wówczas uczucie „odda dajemy” w przyszłości obdarowującym. Jego brak również”(str.83)

"Ojciec" - Karol Arentowicz


***

Przy pewnym wysiłku można udać przed sobą, że się nie istnieje. Mianowicie z pomocą wyobraźni, która sobie wyobraża, że jej nie ma.
Sławomir Mrożek

***

"Życie bez lustra odchudza ego, odbiera mu główny wymiar: wygląd zewnętrzny i wszystko, co się z tym wiąże. Jakie byłoby życie zupełnie bez luster? Czy przeglądając się w oczach innych ludzi, człowiek byłby bardziej wolny, czy jeszcze mocniej zniewolony?" (s.27)
SOLO - Sonia Raduńska


Alleluja! A psik!
"Dożywocie" - Marta Kisiel

piątek, 13 stycznia 2012

Misie z czterech stron świata.

Niedźwiedzi, przyjaźnie zwanych misiami, mamy na całym świecie sporo gatunków. Najpopularniejsze z nich, to brunatne, polarne, koala czy też panda, występują one w różnych częściach świata.
Jednak jest jeden gatunek niedźwiedzia, którego możemy spotkać w każdym zakątku naszego globu. Jest to znany nam wszystkim, najukochańszy, Pluszowy Miś.
www.zielonasowa.pl

Znając dziecięce upodobania, Aniela Cholewińska-Szkolik napisała piękne "Bajki o misiach z czterech stron świata".
Poznajemy Milusię z Polski, Promyka z Wielkiej Brytanii czy Seiku z Chin. Oczywiście przyjaznych niedźwiadków jest w tej książeczce o wiele, wiele więcej. 
Poprzez przygody misiów dzieci poznają kraj, w którym nasz bohater mieszka. I tak z Petitem z Francji malujemy Wieżę Eifla. Maju Dżi z Indii zabiera nas w podróż na latającym dywanie, a Metino z Meksyku uczy przyrządzić pyszną tortillę... na tydzień ;-)
Misie te są zaprzyjaźnione z dziećmi i nawzajem sobie pomagają. Dlatego, bajki te, to nie tylko ciekawe historie. Przekazują one też sobą wiedzę. Poznajemy najbardziej charakterystyczną cechę kraju,czy to karnawał w Brazylii, czy angielską porę na herbatkę, oraz to, co najpiękniejsze, czyli jaką moc ma przyjaźń.
www.zielonasowa.pl

Mnie bardzo też urzekły ilustracje Marty Kurczewskiej. Jak na moje oko stworzone pastelami, są barwne i pełne ciepła.
Książeczka ta jest pięknie wydana. W twardej oprawie, a kolorowe obrazki na okładce same zachęcają, by poznać treść bajek.
Ukazała się nakładem wydawnictwa Book House, ale kto będzie szukał jej na stronie Zielonej Sowy, też się nie zawiedzie.

Polecam ją dzieciom w szczególności. Sądzę, że z przyjemnością spędzą czas przy jej lekturze. 
Ja czytam ją Marysi i obydwie jesteśmy zachwycone. 






Za książkę bardzo dziękujemy Pani Kornelii z wydawnictwa Zielona Sowa.

niedziela, 8 stycznia 2012

Mija czas czyli rocznicowo i organizacyjnie.

Tak, tak i u mnie stuknął roczek! Dokładnie 28 grudnia, rok temu napisałam swój pierwszy post. I się zaczęło. Statystycznie rzecz ujmując na blogowych stronach spędzam średnio około 1,5-2 godziny dziennie, chociaż bez bicia  przyznaję się, że są dni, gdzie podwajam ten czas :-)

Przyjemny to był czytelniczy rok wśród Takiej Społeczności. Zanim założyłam tego bloga, świat czytanych książek był tylko mój, prywatny osobisty, intymny. Powoli to przełamuję i mam nadzieję, że to nie jedyna moja rocznica! :-)

Poznałam wielu wspaniałych ludzi! Niby tylko to wirtualny świat, ale czasami mam wrażenie, że są mi bardzo bliscy i tak na wyciągnięcie ręki. Bardzo Wam dziękuję za to, że jesteście. Za to, że tu zaglądacie. Za to, że komentujecie. Nie ma co się oszukiwać, po to założyłam tego bloga. Inaczej dalej siedziałabym ze swoimi książkami, w swoim fotelu i ...nie wiedziałabym czego mi brakuje:-)

A zaczęło się od Kanapy, to tam na forum była Lena, która swoim optymizmem i pozytywnymi emocjami pomogła podjąć mi decyzję o założeniu bloga (nawet tego nie świadoma) a wszystko zaczęło się od tego, że razem wygrałyśmy książkę Anny J. Szepielak "Zamówienie z Francji" . Dalej była Tajemnica i Anek, one też wtedy zakładały swoje strony i od nich czerpałam siłę. Dziękuję dziewczyny.

Każdy, choćby pojedynczy głos dawał mi energię do pisania kolejnych postów. Dziękuję, że tu zaglądacie i czytacie, i komentujecie.
Stąd też pomysł na konkurs, który od razu sam się rozwiązał :-) Będę na koniec roku zliczała komentarze i osoba, która była systematycznie aktywna dostanie ode mnie prezent, w ramach podziękowania. Za obecność, za mobilizację, za siłę.

I tu w dobrym słowie nie opuściły mnie Natula i Finkaa. Dziewczyny dziękuję Wam. Bardzo Was polubiłam, jesteście wspaniałe!
Proszę wyślijcie mi maila z adresami, chciałabym przesłać Wam niespodziankę ;-) udebulduzur@gmail.com


A to reszta osób, którym bardzo dziękuję za choć jedno (i więcej) dobre słowo, ale jak dla mnie ważne:
H.Jaszek, Lena173, Tajemnica33, Selene, Maya, Varia, Kinga, Sabinkat.1, Agata, Anek7, Amie, Sil, Faledor, Niedopisanie, Justyna, MO, Isabelle, Książkoholiczka, Jussi, Ice-Fire,Agnesto,  Ichigol, Booklover, Tsumetai, Ceisha, Kass, Cyrysia, Przemek, Maleństwo, Izuss, Jjon, Chekylandia.


Co do postanowień czytelniczych na 2012 rok, to wyzwanie Basi z Wrót Wyobraźni
Mam nadzieję, że poziom drugi, a nawet trzeci uda mi się osiągnąć. Na całe szczęście rok 2011 liczy się, bo trochę książek mąż mi nowych zakupił :-)

Kolejne postanowienie, to "Uwolnienie książek z regału" (przynajmniej niektórych :-) ) czyli mam postanowienie by systematycznie rozdawać książki, które dostałam, czy to do recenzji, czy to w wymiankach. Wyjątki to książki dla Marysi, jak zacznie gadać, to może sama zdecyduje, ja nie będę ryzykowała rodzinnej awantury ;-) 

Jeszcze raz bardzo Wam wszystkim tu zaglądającym dziękuję za cały rok i pozdrawiam serdecznie.

Na dniach "Pierwsze Uwolnienie" tylko muszę sobie zasady dopracować :-)